logo

kronika policyjna »

Nieodpowiedzialny wybryk w szkole na Białołęce. Sprawa 14-latka trafiła do sądu

29 października 2026

Nieodpowiedzialny wybryk w szkole na Białołęce. Sprawa 14-latka trafiła do sądu
źródło: praga-polnoc.policja.gov.pl

W jednej ze szkół na Białołęce doszło do zdarzenia, którym zajęli się policjanci. 14-letni uczeń rozpylił dezodorant do herbaty nauczycielki, a później tłumaczył, że miał to być żart. Sprawa została przekazana do sądu rodzinnego i nieletnich.

Policjanci zostali wezwani do jednej ze szkół na Białołęce po zgłoszeniu dotyczącym zachowania ucznia. Na miejscu czekali na nich pedagog oraz nauczycielka, która opowiedziała o zdarzeniu. Jak przekazała, jeden z uczniów rozpylił dezodorant do jej kubka z herbatą. Po wypiciu napoju kobieta zaczęła odczuwać złe samopoczucie i niepokojące dolegliwości.

Uczeń wykorzystał nieobecność nauczycielki

Policjanci ustalili, że sprawcą był 14-letni ósmoklasista. Chłopak miał wykorzystać moment, w którym nauczycielki nie było w klasie. Dzięki informacjom uzyskanym od kobiety funkcjonariusze zidentyfikowali ucznia, a do szkoły wezwano jego rodzica.

Sprawą zajęli się następnie policjanci z północnopraskiego Wydziału ds. Nieletnich i Patologii. Funkcjonariusze przesłuchali nastolatka w związku z incydentem. Podczas przesłuchania chłopak wyjaśnił, że jego zachowanie miało być żartem.

O zachowaniu 14-latka zdecyduje sąd rodzinny

Policjanci przekazali materiały postępowania do sądu rodzinnego i nieletnich. To sąd oceni zachowanie ucznia i rozpatrzy sprawę. Zdarzenie zakończyło się więc skierowaniem sprawy na drogę sądową, mimo że nastolatek przedstawiał swoje działanie jako żart.

Red

Najnowsze informacje