Parking "Parkuj i Jedź" przy PKP Płudy znów się oddala
20 sierpnia 2025
Mieszkańcy Białołęki od lat czekają na parking przy stacji PKP Płudy. Rozmowy miasta z koleją ciągną się od 2013 roku, a zamiast rozwiązania problemu sytuacja robi się coraz bardziej skomplikowana.
Sprawa parkingu P+R w Płudach rozpoczęła się ponad dekadę temu, kiedy PKP PLK zaproponowały miastu przejęcie gruntów i infrastruktury drogowej. Do porozumienia jednak nigdy nie doszło. Miasto nie chciało wziąć na siebie kosztów utrzymania wiaduktu, a PKP twierdzi, że to Warszawa miała przygotować projekt umowy, czego nie zrobiła.
W międzyczasie powstał parking przy Marywilskiej, wart 11 mln zł, który stoi niemal pusty. Tymczasem przy stacji Płudy codziennie parkują setki samochodów.
ZTM i kolej bez wspólnej strategii
ZTM dopiero w 2024 r. zaprezentował koncepcję tymczasowego parkingu, ale przyznaje, że nie zna terminu jego realizacji. Wszystko rozbija się o brak uregulowania prawa własności terenu.
Tymczasem PKP PLK prowadzi prace nad studium wykonalności rozbudowy torów między Warszawą Wschodnią a Nasielskiem. W rejonie Płud oznacza to konieczność przeprojektowania całego układu. Budowa P+R będzie możliwa tylko przy ścisłej współpracy miasta z koleją.
Dziś trudno wskazać, kiedy inwestycja mogłaby się rozpocząć. Jedno jest pewne - mieszkańcy Białołęki jeszcze długo będą musieli parkować na dziko.
(red)